Najciekawsze ksiażki dla dzieci - orzegląd nowości, wrzesień 2019
Najciekawsze książki dla dzieci
Przegląd nowości książkowych, wrzesień 2019
podróż pociągiem z dzieckiem

Podróż pociągiem z dzieckiem

czyli o stolikach chowanych w poręczach fotela i gadającej toalecie słów kilka

Dziecko w Warszawie:
w poszukiwaniu skarbów

Tatry Słowackie z dzieckiem
Popradzki Staw i Szczyrbskie jezioro
Tatry Słowackie z dzieckiem:
Najpiękniejsze trasy widokowe - dolina jaworowa i dolina Białej Wody
Arrow
Arrow
Slider
O Mikołaju, który zgubił prezenty

O Mikołaju, który zgubił prezenty

Przedświąteczna bieganina jakby nieco słabsza u nas w tym roku. Zamiast corocznego sprzątania, pieczenia, chodzenia po sklepach by upolować prezenty – chwila zadumy. O przemijaniu. O sensie życia. O narodzinach. I o śmierci. Trudny czas. Nie mogło jednak zabraknąć i u nas kluczowych elementów przygotowania do świat. Refleksja refleksją ale dzieciństwo ma swoje prawa.

Kolorowe Miasta – książki do kolorowania #3

Kolorowe Miasta – książki do kolorowania #3

Dawno dawno temu Matka oszalała. Stało się to w zamierzchłych czasach. Gdy w sklepach były gołe półki. Gdy każde dziecko marzyło o chińskiej gumce. Gdy szczytem szpanu były wypukłe naklejki, a pachnące niemieckie kolorowe długopisy i odblaskowe flamastry stawały się obiektem westchnień całej klasy. Wszyscy czytaliśmy w tych czasach to samo – najpierw „Misia”, potem „Świerszczyki” i w końcu „Płomyk” lub „Płomyczek”. Lata to były 80-te.

Dziecięca klasyka w pięknym wydaniu: Piotruś Pan

Dziecięca klasyka w pięknym wydaniu: Piotruś Pan

Pani Darling po raz pierwszy usłyszała o Piotrusiu, kiedy porządkowała myśli swoich dzieci. To już taki zwyczaj każdej dobrej mamy, że kiedy dzieci zasną, przetrząsa ich główki i porządkuje im myśli na rano, umieszczając w odpowiednich przegródkach różne sprawy, które wpadły tam w ciągu dnia. (…) Rano, kiedy się budzicie, wszystkie złe uczynki, brzydkie myśli, z którymi kładliście się do łóżka, są już popakowane i ukryte na samym dnie waszych umysłów, a na wierzchu leżą pięknie porozkładane i przewietrzone wasze…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Miętus fotografem #2 czyli słów kilka o sprzęcie

Miętus fotografem #2 czyli słów kilka o sprzęcie

Otworzyliśmy z Tatą Chłopców pudełko, wyciągamy powoli zawartość i… pełne zaskoczenie. Oczekiwaliśmy zabawki, takiej, która co prawda potrafi robić zdjęcia, ale jest jednak zwykłą zabawką. A tymczasem wyjęliśmy z pudełka prawdziwy aparat fotograficzny, solidny sprzęt, który co prawda można używać podczas zabawy, ale jest przede wszystkim jednak aparatem fotograficznym.

Mój dom zamieszkały potwory – książki do kolorowania #2

Mój dom zamieszkały potwory – książki do kolorowania #2

Mój dom zamieszkały potwory. Czają się wszędzie. Tkwią pod samą powierzchnią. Czyhają w każdej szczelinie. Chroboczą, chrupią, szeleszczą i chrzęszczą. Migają rzucanymi przez nas cieniami. Drwią z nas w żywe oczy i z ironicznym spokojem przyglądają się naszym bezowocnym wysiłkom by je wytropić. I nie chodzi tu wcale o Bachory-Potwory.

Tata pisze: W nurcie iluzji

Tata pisze: W nurcie iluzji

Parowce na Missisipi. Czyjej wyobraźni nie rozpalały sunące po zamglonej rzece statki napędzane wielkimi kołami odpychających wodę na zewnątrz każdej burty? A parostatek z Rejsu? Kiedyś Wisłą, jak na Missisipi, kursowało całkiem sporo bocznokołowców. Dziś pozostaje jedynie pole dla wyobraźni. Choć nie ma tego złego, wszak fantazja jest od tego, aby bawić się na całego!

Miętus fotografem #1

Miętus fotografem #1

Miętus podchodzi do Babci, uwodzicielsko się uśmiecha i mruga swoimi długimi rzęsami. Matka patrzy i własnym oczom nie wierzy. Kto go tego nauczył? A babcina silna wola topnieje z każdym uśmiecham, z każdym „Babuniu kochana, dasz mi? Dasz? Plooosę cię tak baldzo babuniu kochana!”. I już z silnego postanowienia, że wczoraj był ostatni raz, że nigdy więcej, że mowy nie ma, że nie można i koniec, pozostaje tylko wspomnienie. I Babcia wyciąga rękę, i daje, i znów drży z niepokoju,…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Archi.TEKTURKI. Powojenne budynki warszawskie

Archi.TEKTURKI. Powojenne budynki warszawskie

Od dzieciństwa byliśmy karmieni lokalnymi legendami. Dzieciaki na podwórku mówiły, że pod nami jest wielki schron przeciwatomowy, dziesiątki kilometrów wąskich i ciemnych korytarzy, tajemne podziemne sale, ukryte wejścia. W szkole ktoś powiedział, że to miejsce pechowe, bo kiedyś był tu cmentarz, że nie powinno się tu nic budować, i że dlatego w naszym jeziorku ciągle się ktoś topi. Moja mama twierdziła, że osiedle położone jest na bagnach i dlatego zaprojektowano je tak, by zawsze były przeciągi osuszające teren. Dopiero potem…

Czytaj dalej Czytaj dalej

‚Dom’ – Teatr dla najnajów, czyli festiwalu Take Part in Art ciąg dalszy

‚Dom’ – Teatr dla najnajów, czyli festiwalu Take Part in Art ciąg dalszy

Pierwsza połowa lat 80-tych. Głęboki komunizm, o którego istnieniu miałam jedynie mgliste (jeśli w ogóle jakieś) pojęcie. Sobota, dzwoni budzik. Otwieram oczy. Odświętność już wisi w powietrzu. Jak co tydzień. Szybko zjadamy śniadanie, ubieramy się i biegiem do autobusu. Żeby tylko zdążyć, żeby tylko być na czas, bo zaspaliśmy, jak co tydzień. Pałac Kultury i Nauki stoi dumnie na środku miasta. Jak zwykle na miejscu. Szybko do szatni, zostawiamy kurtki i biegniemy do sali. Śmieszne krzesła wyściełane bordowym materiałem, połączone…

Czytaj dalej Czytaj dalej