Browsed by
Tag: Pasje dziecka

TATA PISZE: dziecko i opera pekińska

TATA PISZE: dziecko i opera pekińska

Dziś w Łazienkach jest jakiś koncert, może weźmiesz dzieci – powiedziała Żona. Poszliśmy zatem na spacer i po obejrzeniu oczyszczonego Portu Czerniakowskiego dotarliśmy do Łazienek. Wejście od Agrykoli, niedawno otwarty Ogród Chiński, w pawilonie rozstawione mikrofony, pan za konsoleta potwierdza: tak, będzie koncert, opera pekińska… …

Czytaj dalej Czytaj dalej

Skąd wziąć borsuka? Czyli o łące, CzuCzu i autorytecie ojca

Skąd wziąć borsuka? Czyli o łące, CzuCzu i autorytecie ojca

Moje pierwsze puzzle Łąka CzuCzu

– Mamo, co to jest? – Miętus pokazuje paluszkiem na owada, który przysiadł na jego kubku.

– Osa – matka nerwowo odsuwa palec synka i odciąga go od stołu.

– Jaka ona jest?

– yyyyyyyyyy… – O rety, jaka jest osa??? No zła, wściekła, niebezpieczna, wredna, gryząca, straszna, złośliwa, namolna. Ale jednak niebezpieczna przede wszystkim! Matce, od zarania bojącej się wszelkich owadów, przebiega przez głowę tysiąc pejoratywnych określeń. I nieustannie powtarzane przez Tatę Chłopców ostrzeżenie: nie zaszczepiaj dzieciom swoich własnych paranoi! – yyyyyyyy… ona jest żółto-czarna.

…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Festiwal Strefa Ciszy – koncerty dla dzieci

Festiwal Strefa Ciszy – koncerty dla dzieci

Festiwal Strefa Ciszy - koncerty dla dzieci
Do wszystkich wielbicieli Smykofonii i nie tylko: jeśli ktoś z Was ma w planach spędzenie lipcowego weekendu w stolicy to koniecznie wybierzcie się z dziećmi do Łazienek posłuchać muzyki! Będzie się działo 🙂
W ramach Festiwalu Strefa Ciszy w każdą sobotę i niedzielę do końca lipca w Łazienkach odbywają się koncerty dla rodzin z dziećmi prowadzone przez animatorów związanych właśnie ze Smykofonią.

…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Rozwijanie pasji u dziecka…

Rozwijanie pasji u dziecka…

rozwijanie pasji u dziecka

Już w ciąży słuchałam dużo muzyki (choć muzyki normalnie nie lubię i nie słucham, może dziwne, ale tak mam). Miętusowi w brzuchu puszczałam Mozarta i chorały gregoriańskie. Jak tylko wyszedł na świat nieustannie słuchał muzyki. Ciągaliśmy go na na koncerty. I te dla dzieci, i dla dorosłych. Zabieraliśmy go na zajęcia umuzykalniające dla maluchów. W dzień rozbawialiśmy śpiewaniem, w nocy usypialiśmy kołysankami.
Przy drugim dziecku nie popełniłam tego błędu. …

Czytaj dalej Czytaj dalej