Browsed by
Tag: książka dla 5-latka

O tym jak znaleźć szczęście i realizować się w życiu czyli Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek

O tym jak znaleźć szczęście i realizować się w życiu czyli Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek

Gdy Miętus pojawił się na świecie, Matka nie miała bladego pojęcia o wychowywaniu dzieci. Do Bachora nie była dołączona instrukcja obsługi. Ciotki, babki, krewne i znajome pospieszyły z radami. Wszystkie te rady były niezwykle cenne. I wzajemnie sprzeczne. Teoria wyniesiona z lat studiowania psychologii też na niewiele się zdała. Książki mówiły swoje, Miętus robił swoje. Matka nie wiedziała jak zostać idealnym rodzicem. Wiedziała tylko jedno, że chce by jej dzieci były szczęśliwe. I by miały odwagę by iść własną drogą i realizować w życiu swoje pasje i marzenia.Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek - cudowneipozyteczne

Czytaj dalej Czytaj dalej

Najfajniejsze książki o kosmosie z naklejkami

Najfajniejsze książki o kosmosie z naklejkami

adaniami”. I znów Wydawnictwo OlesiejukMatce po trochu robiło się smutno. No bo jak to tak? Człowiek, mając dwóch synów, cieszy się na te wszystkie książki o kosmosie, na poznawanie świata dinozaurów, na rycerzy, Indian i piratów. A tu nic z tego. Tylko muzyka, cyferki i pociągi. Nic tylko muzyka, cyferki, pociągi. I tak w kółko. I w kółko. I w kółko.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Grzeczny i Grzeczna

Grzeczny i Grzeczna

– Miętus, chodź tutaj, połóż się na łóżku, musimy zmienić pieluszkę – mówiła trzy lata temu Matka. I Miętus kładł się, i czekał w spokoju, aż Matka pupę wytrze, aż nakremuje i rajstopy ciasne nałoży.

– Tedi, chodź tutaj, połóż się na łóżku, musimy zmienić pieluszkę – mówi dziś Matka. I Tedi kładzie się i czeka aż Matka pieluchę zdejmie i maść na palec nabierze. Po czym ucieka przed nią i z gołą pupą, drąc się niemiłosiernie, biega po całym mieszkaniu. I w nosie ma Matki prośby i błagania. A Matka z tą maścią na palcu gania za nim i gania.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Maja z księżyca i Dzień Dziadka

Maja z księżyca i Dzień Dziadka

– To jak! Robimy szopkę? – Dziadek Bronek spojrzał na mnie zza okularów.

– Taaaaak! – krzyknęłam i z piskiem pobiegłam do jego pokoju.

Dziadek wyciągnął wielki kawał styropianu i dwa małe nożyki. Spójrz, tu będzie podłoga, z tego zrobimy ściany, a z tych dwu mniejszych kawałków zrobimy dach. Patrzyłam onieśmielona jak spod pod jego palcami styropian zamienia się w mały domek. W pokoju unosił się silny zapach tytoniu i wody kolońskiej. Wszędzie dookoła porozkładane były prawdziwe skarby – kawałki materiałów, aksamitki, złote tasiemki, kolorowe groszki i koraliki, sreberka, malutkie plastikowe zwierzątka, figurki ludzi i ołowiane żołnierzyki. Masz tutaj materiał, przyklej go, a tu przyklej złotą tasiemkę.

Czytaj dalej Czytaj dalej

O Mikołaju, który zgubił prezenty

O Mikołaju, który zgubił prezenty

Przedświąteczna bieganina jakby nieco słabsza u nas w tym roku. Zamiast corocznego sprzątania, pieczenia, chodzenia po sklepach by upolować prezenty – chwila zadumy. O przemijaniu. O sensie życia. O narodzinach. I o śmierci.
Trudny czas.
Nie mogło jednak zabraknąć i u nas kluczowych elementów przygotowania do świat. Refleksja refleksją ale dzieciństwo ma swoje prawa.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Kolorowe Miasta – książki do kolorowania #3

Kolorowe Miasta – książki do kolorowania #3

Dawno dawno temu Matka oszalała. Stało się to w zamierzchłych czasach. Gdy w sklepach były gołe półki. Gdy każde dziecko marzyło o chińskiej gumce. Gdy szczytem szpanu były wypukłe naklejki, a pachnące niemieckie kolorowe długopisy i odblaskowe flamastry stawały się obiektem westchnień całej klasy. Wszyscy czytaliśmy w tych czasach to samo – najpierw „Misia”, potem „Świerszczyki” i w końcu „Płomyk” lub „Płomyczek”. Lata to były 80-te.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Dziecięca klasyka w pięknym wydaniu: Piotruś Pan

Dziecięca klasyka w pięknym wydaniu: Piotruś Pan

Pani Darling po raz pierwszy usłyszała o Piotrusiu, kiedy porządkowała myśli swoich dzieci. To już taki zwyczaj każdej dobrej mamy, że kiedy dzieci zasną, przetrząsa ich główki i porządkuje im myśli na rano, umieszczając w odpowiednich przegródkach różne sprawy, które wpadły tam w ciągu dnia. (…) Rano, kiedy się budzicie, wszystkie złe uczynki, brzydkie myśli, z którymi kładliście się do łóżka, są już popakowane i ukryte na samym dnie waszych umysłów, a na wierzchu leżą pięknie porozkładane i przewietrzone wasze najładniejsze myśli, gotowe do użytku. 

Czytaj dalej Czytaj dalej

Mój dom zamieszkały potwory – książki do kolorowania #2

Mój dom zamieszkały potwory – książki do kolorowania #2

Moj Dom Delphine Durand

Mój dom zamieszkały potwory. Czają się wszędzie. Tkwią pod samą powierzchnią. Czyhają w każdej szczelinie. Chroboczą, chrupią, szeleszczą i chrzęszczą. Migają rzucanymi przez nas cieniami. Drwią z nas w żywe oczy i z ironicznym spokojem przyglądają się naszym bezowocnym wysiłkom by je wytropić. I nie chodzi tu wcale o Bachory-Potwory.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Czarna książka kolorów

Czarna książka kolorów

Czarna książka kolorów
To jest najsmutniejsza książka na świecie – powiedział Tata Chłopców poprawiając okulary. I długo się wzbraniał przed pójściem do biblioteki by po raz kolejny wypożyczyć „Czarną książkę kolorów”. To jest najdziwniejsza książka jaką widziałam – powiedziała Babcia Bena. To niezwykle piękna książka, pełna słońca i kolorów – odrzekła Matka dotykając z synkiem czarnych jak smoła kartek.

Czytaj dalej Czytaj dalej