Browsed by
Tag: książka dla 4-latka

O tym jak znaleźć szczęście i realizować się w życiu czyli Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek

O tym jak znaleźć szczęście i realizować się w życiu czyli Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek

Gdy Miętus pojawił się na świecie, Matka nie miała bladego pojęcia o wychowywaniu dzieci. Do Bachora nie była dołączona instrukcja obsługi. Ciotki, babki, krewne i znajome pospieszyły z radami. Wszystkie te rady były niezwykle cenne. I wzajemnie sprzeczne. Teoria wyniesiona z lat studiowania psychologii też na niewiele się zdała. Książki mówiły swoje, Miętus robił swoje. Matka nie wiedziała jak zostać idealnym rodzicem. Wiedziała tylko jedno, że chce by jej dzieci były szczęśliwe. I by miały odwagę by iść własną drogą i realizować w życiu swoje pasje i marzenia.Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek - cudowneipozyteczne

Czytaj dalej Czytaj dalej

Najfajniejsze książki o kosmosie z naklejkami

Najfajniejsze książki o kosmosie z naklejkami

adaniami”. I znów Wydawnictwo OlesiejukMatce po trochu robiło się smutno. No bo jak to tak? Człowiek, mając dwóch synów, cieszy się na te wszystkie książki o kosmosie, na poznawanie świata dinozaurów, na rycerzy, Indian i piratów. A tu nic z tego. Tylko muzyka, cyferki i pociągi. Nic tylko muzyka, cyferki, pociągi. I tak w kółko. I w kółko. I w kółko.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Samojlik dla najmłodszych czyli Pikotek chce być odkryty

Samojlik dla najmłodszych czyli Pikotek chce być odkryty

– Łaaaaaaaaał! – zawołał Miętus i z błyszczącymi oczami zaczął rozkładać ją na mchu – Jaka długa! Mamo, mamo, zobacz, widzisz, widzisz jaka książka!

– Łaaaaaaaaa! – zawołał Tedi. I nic więcej nie powiedział, bo nic więcej mówić nie umie.

– Łaaaaaaaaał – powiedział Tata Chłopców. I dech mu zaparło, i mowę odjęło. A Matka otworzyła szeroko oczy ze zdumienia.

A potem wszyscy w kucki, lub leżąc na ziemi, podziwiali i czytali dzień cały.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Grzeczny i Grzeczna

Grzeczny i Grzeczna

– Miętus, chodź tutaj, połóż się na łóżku, musimy zmienić pieluszkę – mówiła trzy lata temu Matka. I Miętus kładł się, i czekał w spokoju, aż Matka pupę wytrze, aż nakremuje i rajstopy ciasne nałoży.

– Tedi, chodź tutaj, połóż się na łóżku, musimy zmienić pieluszkę – mówi dziś Matka. I Tedi kładzie się i czeka aż Matka pieluchę zdejmie i maść na palec nabierze. Po czym ucieka przed nią i z gołą pupą, drąc się niemiłosiernie, biega po całym mieszkaniu. I w nosie ma Matki prośby i błagania. A Matka z tą maścią na palcu gania za nim i gania.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Maja z księżyca i Dzień Dziadka

Maja z księżyca i Dzień Dziadka

– To jak! Robimy szopkę? – Dziadek Bronek spojrzał na mnie zza okularów.

– Taaaaak! – krzyknęłam i z piskiem pobiegłam do jego pokoju.

Dziadek wyciągnął wielki kawał styropianu i dwa małe nożyki. Spójrz, tu będzie podłoga, z tego zrobimy ściany, a z tych dwu mniejszych kawałków zrobimy dach. Patrzyłam onieśmielona jak spod pod jego palcami styropian zamienia się w mały domek. W pokoju unosił się silny zapach tytoniu i wody kolońskiej. Wszędzie dookoła porozkładane były prawdziwe skarby – kawałki materiałów, aksamitki, złote tasiemki, kolorowe groszki i koraliki, sreberka, malutkie plastikowe zwierzątka, figurki ludzi i ołowiane żołnierzyki. Masz tutaj materiał, przyklej go, a tu przyklej złotą tasiemkę.

Czytaj dalej Czytaj dalej

O Mikołaju, który zgubił prezenty

O Mikołaju, który zgubił prezenty

Przedświąteczna bieganina jakby nieco słabsza u nas w tym roku. Zamiast corocznego sprzątania, pieczenia, chodzenia po sklepach by upolować prezenty – chwila zadumy. O przemijaniu. O sensie życia. O narodzinach. I o śmierci.
Trudny czas.
Nie mogło jednak zabraknąć i u nas kluczowych elementów przygotowania do świat. Refleksja refleksją ale dzieciństwo ma swoje prawa.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Kolorowe Miasta – książki do kolorowania #3

Kolorowe Miasta – książki do kolorowania #3

Dawno dawno temu Matka oszalała. Stało się to w zamierzchłych czasach. Gdy w sklepach były gołe półki. Gdy każde dziecko marzyło o chińskiej gumce. Gdy szczytem szpanu były wypukłe naklejki, a pachnące niemieckie kolorowe długopisy i odblaskowe flamastry stawały się obiektem westchnień całej klasy. Wszyscy czytaliśmy w tych czasach to samo – najpierw „Misia”, potem „Świerszczyki” i w końcu „Płomyk” lub „Płomyczek”. Lata to były 80-te.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Ależ, Bolusiu! – dreszczowiec dla maluchów

Ależ, Bolusiu! – dreszczowiec dla maluchów

Ależ Bolusiu

Miętus, pomóż mi posprzątać te klocki. Nieeeeeee! No proszę, pomóż, przecież to ty je rozsypałeś. Nieeeee! Jak posprzątasz to będziesz miał miejsce na malowanie farbami – matka, próbuje trafić w czuły punkt. Chwila wahania i: nieeee kcem! No posprzątaj. Nieeeee! Jak nie posprzątasz to nie dostaniesz paluszków – matce puszczają nerwy i zniża się do szantażu. Nieeeeee. Dobrze, to ja posprzątam – mówi zrezygnowana. Nieeeee, ja sam, ja kcem, ja kcem pospsontać! Mamo, sio, ja sam!

Czytaj dalej Czytaj dalej

Magiczny Herve Tullet – książka świecąca w ciemnościach

Magiczny Herve Tullet – książka świecąca w ciemnościach

Herve Tullet

Jedne z najbardziej wyrazistych wspomnień z mojego dzieciństwa to te, związane z nocą. Wyprawa na polanę w lesie w poszukiwaniu świecącego próchna. I to niedowierzanie: jak to, stare kawałki drewna naprawdę mogą świecić w ciemnościach? Fascynacja świetlikami. Oczy kota świecące po ciemku. Rozkładanie koca na trawie i wspólne patrzenie w gwiazdy: patrz to jest Wielka Niedźwiedzica, a tutaj mały wóz, widzisz? tu gwiazda polarna a tu to chyba Wenus? I to, co robi każde dziecko chyba – czytanie pod kołdrą przy latarce, w tajemnicy przed rodzicami. Kochany przez maluchy Herve Tullet doskonale chyba zna te dziecięce fascynacje 🙂

Czytaj dalej Czytaj dalej