Wielka Makieta Kolejowa

Wielka Makieta Kolejowa

Wielka makieta kolejowa - cudny miniaturowy świat

Są takie rzeczy, których Matka nie jest w stanie zrozumieć. Dwudziestu spoconych facetów biegających za piłką i milionów przed telewizorami z piwem w dłoniach krzyczące „Dalej! Podaj mu! Co za ofermy! Z prawej go, z prawej! Jest, goooool!”. Jakby ktokolwiek mógł ich usłyszeć. Nabożnej czci jaką Tata Chłopców obdarza starą etażerkę, na której dumnie prężą skrzydła plastikowe samoloty. Co z tego, że
sklejał je 25 lat temu. Nie wolno ich dotykać i już. Wszystkie takie same. Pokryte grubą warstwą kurzu, szare, z małym śmigiełkiem. Można się bawić w „znajdź jedną różnicę” między nimi. Ale Tata potrafi godzinami opowiadać, że ten został skonstruowany przez Iksińskiego i brał udział w takiej bitwie, a ów w owakiej. No i w końcu Miętusiej miłości do pociągów. Ich męski świat, myśli Matka. Mężczyźni, co by nie mówić, to jednak dziwne istoty.

Ale tym razem Matka sama wpadła. Jak śliwka w kompot.

* * *

Wszędzie jak okiem sięgnąć roztaczają się zielona sielska kraina. Na pagórkach wypasają się owce, konie i krowy. W lesie ktoś rozpalił ognisko. Nad jeziorem ludzie opalają się, skaczą do wody, dzieciaki biegają i grają w piłkę kątem oka spoglądając na wariata, który próbuje skoczyć do wody z wysokiego mostu. Szczęśliwcy nie muszą chodzić nad jezioro. Mają piękny dom z basenem. Ktoś naprawia samochód, ktoś inny siedzi na ławeczce i czytając gazetę czeka na pociąg. Młoda matka, jak to matka, odsuwa maluchy od peronu. Przed dworcem jakieś człowiek zaparkował strasznie krzywo. Dobrze, że to ciężarówka, bo inaczej od razu padłoby podejrzenie na kobietę. Strażacy gaszą pożar, ratownicy robią masaż serca, gospodynie domowe wieszają pranie, policjanci wypisują mandaty. Ot, zwykłe codzienne życie. Nie, niezwykłe. Bo tycie, tyciutkie, tyciuteńkie.

Wielka makieta kolejowa - malutki świat
Wielka makieta kolejowa - dom z basenem
Wielka makieta kolejowa - dworzec kolejowy
Wielka makieta kolejowa - mali policjanci wlepiają malutki mandat

Wielka Makieta Kolejowa

W Warszawie na Stadionie Narodowy w sobotę otworzono wystawę. Wielka Makieta Kolejowa. Matka podeszła do niej z dystansem. Już widziała w wyobraźni kolejne zakurzone modele, tym razem pociągów, dla odmiany. Nudnawe opisy lokomotyw. I jeszcze nudniejsze opisy historii kolejnictwa.

A tymczasem nic z tych rzeczy.

W dużej Sali ułożono prawie kilometr torów, 150 rozjazdów, 14 km kabli i koło 40 lokomotyw. Do tego tunele, dworce, bocznice, malutkie wioski, pastwiska, zamki, sklepy. A wszystko to 87 razy mniejsze niż w rzeczywistości. Wszystko ręcznie robione. Wszystko niezwykle precyzyjne. Magiczny świat, Kraina Liliputów będąca w rzeczywistości kopią Dolnego Śląska.

Wielka makieta kolejowa - stacja kolejowa
Wielka makieta kolejowa - bocznica

* * *

Tatusiu, to jest nasz pociąg – mówi Miętus wskazując na towarowiec ciągnący cysterny. Chodź, chodź, zobaczymy gdzie pojedzie. I ciągnie ojca za rękę. Stacja, pociąg zatrzymuje się na chwilę, a moi mężczyźni, z nosami w szybach, coś tam do siebie szepczą i komentują zawzięcie. Śledzą swój pociąg uważnie. Chwila konsternacji, pociąg wjechał do tunelu. Gdzie wyjedzie? Tam, tam. Miętus z wypiekami na policzkach znów ciągnie ojca.

Wielka makieta kolejowa fascynuje dużych i małych facetów

Matka nie czuję Miętusiej mięty do pociągów. Zdecydowanie bardziej fascynują ją malutkie domki, ludki, zwierzaki. I zwykłe-niezwykłe scenki rodzajowe. Tu ktoś podlewa ogródek, tam maluje płot. Patrzy Matka i patrzy, i napatrzyć się nie może.

Wielka makieta kolejowa - tartak
Wielka makieta kolejowa - życie na wsi
Wielka makieta kolejowa - perony

Przy jednej z szyb znajduje się dziwny zielony przycisk, a na nim napis „Wypadek”. Cóż to, myśli Matka. Ale boi się nacisnąć. Pewnie zaczynie wyć jakiś alarm, migać czerwone światełko i wszystkich nas w popłochu stąd eksmitują. Albo, co gorsza, wparuje ochroniarz i narobi Matce wstydu przy ludziach. Kawałek dalej znów przycisk. I napis „Ognisko”. Kusi. Matka nieśmiało naciska. I co? Nic się nie dzieje. E tam, pic na wodę z tymi przyciskami, myśli Matka i dalej kontempluje lilipuci świat. Lecz nagle – cóż to? Gdzieś głęboko w lesie przy ognisku siedzą ludzie, a ognisko tak jakby paliło się naprawdę. Hmm. Wracam do „Wypadku” i znów naciskam. Malutki ratownik medyczny zaczyna rytmicznie uciskać pierś człowieka leżącego na ziemi.

Pokazuję Miętusowi przyciski. Miętus biega od jednego do drugiego. Karmi kury, porusza rękami malarzy malujących płot, uruchamia wesołe miasteczko, zmusza strażaków do gaszenia pożaru, zapala lampy na ciemnej stacji. Istny szał.

Przy wielkim dźwigu zaczyna się problem. Jest już operator koparki sterujący za pomocą przycisków jej pracą. Miętus też chce. Chwila napięcia, chłopczyńska konkurencja. W końcu przychodzi czas Miętusa. Fascynacja w oczach. Tata Chłopców przygląda się z boku i w końcu pęka. Pokaż, ja też chcę – mówi do Miętusa.

Wielka makieta kolejowa - mali ludzie walczą o władzę nad światem
Wielka makieta kolejowa - próba kontroli nad małym światem

* * *

Obok labiryntu torów, jest dodatkowa mini-wystawa pełna dziwności. W małych szklanych gablotach umieszczono fragmenty makiety. Idź, zobacz – mówi ze śmiechem Tata Chłopców. Matka staje i czyta opisy. I już oboje rodzice rozbawieni chodzą od opisu do opisu. I pokazują sobie nawzajem co śmieszniejsze rzeczy. Szalony sen kolejarza.
A Miętus stoi, przygląda się dziwnie i niewiele z tego rozumie.

Taaak, to chyba część wystawy skierowana do dorosłych 🙂
Ale nie zdradzę o co chodzi. Idźcie, zobaczcie sami.

Wielka makieta kolejowa - zbliżenie na fragmenty

* * *

Wielką Makietę Kolejową można oglądać na Stadionie Narodowym w Warszawie od 2 kwietnia do 29 maja br. Codziennie. Więcej zdjęć, filmiki a przede wszystkim praktyczne informacje o godzinach otwarcia, biletach i innych ważnych sprawach znajdziecie TU

Wielka makieta kolejowa - dworzec
Wielka makieta kolejowa - ludzie na peronie
Wielka makieta kolejowa - przyglądamy się szczegółom
Wielka makieta kolejowa - modele pociągów
Wielka makieta kolejowa - modele pociagów i samochodów
Wielka makieta kolejowa - malutki świat

6 thoughts on “Wielka Makieta Kolejowa

  1. Bo widzisz Mamo Miętusa, chłopaki to takie trochę dziwaki są. Najpierw zabawki czyli miśki, klocki, samochodziki i co tam jeszcze można sobie wymyślić. Potem troszkę się pouczą i znowu misiaczki, samochody itp itd. A potem to chłopaki to już chłopiska, ale chęć zabawy nie mija.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *