O tajemnicach rodzinnych, inteligencji przedszkolaka
i pewnym Mądrym Zamku
O tym jak znaleźć szczęście i realizować się w życiu
czyli Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek
Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie
Tata pisze:
Gry dla maluchów - seria Już gram, Granna
+ niesamowity konkurs!!!
Najfajniejsze książki
o kosmosie z naklejkami
Arrow
Arrow
Slider
O tym jak znaleźć szczęście i realizować się w życiu czyli Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek

O tym jak znaleźć szczęście i realizować się w życiu czyli Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek

Gdy Miętus pojawił się na świecie, Matka nie miała bladego pojęcia o wychowywaniu dzieci. Do Bachora nie była dołączona instrukcja obsługi. Ciotki, babki, krewne i znajome pospieszyły z radami. Wszystkie te rady były niezwykle cenne. I wzajemnie sprzeczne. Teoria wyniesiona z lat studiowania psychologii też na niewiele się zdała. Książki mówiły swoje, Miętus robił swoje. Matka nie wiedziała jak zostać idealnym rodzicem. Wiedziała tylko jedno, że chce by jej dzieci były szczęśliwe. I by miały odwagę by iść własną drogą…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Share week 2017 czyli o wilku, kaczce i ohanowej gromadce słów kilka

Share week 2017 czyli o wilku, kaczce i ohanowej gromadce słów kilka

Środek nocy. Dom spowity mrokiem i ciszą. Tylko w kuchni, nad dużym drewnianym stołem smętnie świeci żarówka. Dwa kubeczki z niedopitą herbatą, talerzyk z okruszkami po cieście. Regularnie stukają klawisze. Dwójka ludzi, każdy w swoim świecie. Każdy w swoim komputerze. Nagle ciszę przecina gromki śmiech. Tata Chłopców parska herbatą wprost na swój monitor. – Co tam? – pyta Matka. – A nic, nic. Tylko Kaczkę czytam.

Było sobie życie…

Było sobie życie…

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce, siadały sobie dzieci przed telewizorem, w którym były tylko dwa dostępne kanały i z zapartym tchem wyruszały w podróż do wnętrza… człowieka. Zamknij oczy, uruchom wspomnienia, czy ty to widzisz? Krążą sobie dzisiaj po sieci zdjęcia ołówka i kasety magnetofonowej jako test na pokoleniową przynależność. Czy „Było sobie życie” też pozostanie jedynie częścią pokoleniowego doświadczenia? Jest duża szansa, że nawet jeśli, to nie ograniczy się do jednego pokolenia.

Egzystencjalne dialogi z dwulatkiem i z czterolatkiem

Egzystencjalne dialogi z dwulatkiem i z czterolatkiem

Rodzice, za namową całej rodziny, wysłali Miętusa na badanie predyspozycji muzycznych. Pani postanawia sprawdzić, czy mały człowiek jest w stanie odróżnić niskie dźwięki od wysokich. Gra kilka nut na pianinie i mówi „słyszysz, to jest duży kot, ma gruby głos”. Potem gra wysokie tony „a to mały kotek, mówi cieniutkim głosikiem”. Kolejnych kilka dźwięków i pyta Miętusa „a to jaki jest kotek?”. Miętus z całą powagą „głodny! to jest głodny kotek”.

Najfajniejsze książki o kosmosie z naklejkami

Najfajniejsze książki o kosmosie z naklejkami

Matce po trochu robiło się smutno. No bo jak to tak? Człowiek, mając dwóch synów, cieszy się na te wszystkie książki o kosmosie, na poznawanie świata dinozaurów, na rycerzy, Indian i piratów. A tu nic z tego. Tylko muzyka, cyferki i pociągi. Nic tylko muzyka, cyferki, pociągi. I tak w kółko. I w kółko. I w kółko.

Tatry z dzieckiem – gdzie zjeść w Zakopanem: legendarne miejsca, które warto odwiedzić

Tatry z dzieckiem – gdzie zjeść w Zakopanem: legendarne miejsca, które warto odwiedzić

Są w Zakopanem miejsca – legendy. Karczmy z prawdziwym góralskim jadłem, w których jedzenie robione jest z sercem. Swojskie gospody z ogniem trzaskającym w kominku, pełne domowego ciepła i autentycznego zakopiańskiego klimatu. Miejsca, gdzie zjeść można najlepszą kwaśnicę, domowe pierogi wypełnione jagodami do granic możliwości, rozpływające się w ustach oscypki czy przepyszne moskole. I gdzie nikt nie patrzy krzywym okiem na Bachory wygrzebujące paluchami co smaczniejsze kąski z zupy, wkładające ręce do (swoich! a nie cudzych!) kompotierek z konfiturą czy…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Tatry z dzieckiem – jednodniowe wycieczki po najpopularniejszych dolinach

Tatry z dzieckiem – jednodniowe wycieczki po najpopularniejszych dolinach

– To gdzie w końcu jedziecie na urlop? – zaczepiła Matkę Dociekliwa Sąsiadka. – Hmmm, może do Zakopanego? – Do Zakopanego??? Rety, a co tam można robić z dziećmi? Zanudzicie się na śmierć! Matka niepewnie przełknęła ślinę. Tak, plany wakacyjne posypały się nam w tym roku. Wyjazd nad morze w czerwcu nie wypalił, potem siedzieliśmy wieki u Babci na działce spędzając miło czas na nic-nie-robieniu. W końcu, po gorących dyskusjach, Matka z Ojcem doszli do wniosku, że trzeba jednak Bachorom…

Czytaj dalej Czytaj dalej